Archive for the ‘podstawy biznesu’ Category

Budowanie gigantycznej marki

Większość współczesnych firm bez najmniejszego problemu odnajduje się w warunkach globalnej konkurencji, albowiem nie brakuje najróżniejszych wskazówek i zasad dotyczących rywalizowania z innymi przedsiębiorcami. Dla giełdowych inwestorów budowanie przewagi rynkowej i wspieranie pewnych marek w walce nad konkurentami stanowi pewnego rodzaju pasję i uzależnienie gwarantujące niemałą dozę emocji. Często też poprzez giełdę najłatwiej przychodzi spełnianie własnych zachcianek, kaprysów i powinności a lokalni patrioci chętnie inwestują miliardy nie w firmy zagraniczne, a własne narodowe dumne marki. W ten sposób chociażby w USA udało się na przestrzeni ostatnich dekad zbudować wielkie zainteresowanie giełdą – nie tylko wielkie fundusze inwestycyjne czy banki grają tam na giełdzie. Starsi i młodsi dorobkiewicze w USA także bardzo chętnie inwestują własne nieduże nawet pieniądze w firmy z własnego podwórka. W ten sposób pieniądze na wspieranie lokalnego biznesu i rozwijanie narodowej gospodarki biorą się nie tyko ze szczytów władzy, ale pochodzą od samego społeczeństwa. To gwarantuje najskuteczniejszy i najbardziej trwały oraz dynamiczny model giełdy, gdzie indeksy i notowania są faktyczną wypadkową wielu najróżniejszych sił ścierających się nieustannie w codziennym gospodarczym funkcjonowaniu.

Sukces wielkiej firmy

Nowoczesne firmy nie bez powodu pchają się na giełdę i próbują tam swoich sił. Najważniejszym wyznacznikiem nowocześnie zarządzanej korporacji jest właśnie to, czy jest ona w stanie spełnić wysokie wymagania formalne nakładane przez giełdy na wszystkie uczestniczące w jej funkcjonowaniu organizacje. Absolutnie nikogo nie dziwi pełne zaangażowanie licznych gospodarek we wspieranie własnych czołowych i flagowych firm. Przedsiębiorstwa lokalne budowane od dekad ze środków skarbu państwa powinny osiągnąć z takim kapitałem poziom, na którym możliwe jest usamodzielnienie się, a więc sprywatyzowanie udziałów i przeniesienie ciężaru zarządzania na giełdowych inwestorów. W wielu krajach następuje dzisiaj masowe wyprzedawanie majątku państwowego a giełda chętnie przyjmuje wszystkie, nawet dość przestarzałe przedsiębiorstwa. Inwestorzy międzynarodowi nie zawsze mają jednak jasne zamiary względem przejmowanych majątków i niekiedy oddanie narodowego giganta produkcji miedzi czy paliwa w ręce kapitału zagranicznego może być ryzykowne czy wręcz całkowicie niebezpieczne z punktu widzenia stabilności ekonomicznej kraju. Wszak nawet na teoretycznie multikulturowej i międzynarodowej giełdzie, widać wyraźne podziały etniczne i narodowe a gracze chętnie wybierają spośród różnych marek te z własnego regionu.

Pieniądze na prowadzenie działalności

Pozyskiwanie pieniędzy na swój biznes to kamień milowy niemal każdego działania. Nie ma natomiast pewniejszego miejsca na znalezienie wartościowych inwestorów jak giełda papierów wartościowych. Aktualnie niemal każdy kapitalistyczny kraj posiada własną giełdę, na której notowane są najróżniejsze krajowe przedsiębiorstwa i spółki. Małe kraje nie mają wysokich wymagań względem graczy i na giełdę wpuszcza się marki przede wszystkim po to, aby stworzyć im idealne warunki do szybszego wzrostu i rozwoju. Kraje bardziej rozwinięte i finansowo zaawansowane wymagają zdecydowanie więcej od wszystkich uczestników giełdowej gry i nie brakuje tam najróżniejszych regulatorów rynku, które na każdym kroku sprawdzają i kontrolują poczynania tak inwestorów jak i samych firm. W interesie wszystkich uczestników zdrowego rynku jest bowiem pilnowanie, by nie dochodziło do nadużyć i by nie mogły wejść na parkiet firmy, które są etycznie niezbyt przekonujące lub po prostu finansowo niestabilne. Aby więc wejść na giełdę, trzeba wyróżniać się nie tylko produktem czy udziałami rynkowymi, ale przede wszystkim nienagannym zarządzaniem i przejrzystymi księgami finansowymi. Bez jasnych i przejrzystych rachunków, żadna firma nie będzie wpuszczona na giełdowy parkiet bez względu na długość i szerokość geograficzną, pod którą działają.

Specyfika dzisiejszego rynku

W dzisiejszym świecie można zbudować firmę na wiele różnych sposobów i nie ma jasnego scenariusza na odniesienie rynkowego sukcesu. Wielu próbowało już ogromne lokalne firmy wprowadzić na giełdę, by ostatecznie spotkać się z tak wieloma różnorakimi problemami, że plany te całkowicie spaliły na panewce. Nie brakowało także takich firm, które po kilku miesiącach bardzo pozytywnego giełdowego debiutu spotkały się z fatalnymi reakcjami inwestorów i spadkami, które pogrążyły markę i sprawiły, że obecna od lat firma po roku gry giełdowe musiała całkowicie uznać swój koniec. Granie na giełdzie nie jest dla wszystkich, ale z drugiej strony do wygrania jest wyjątkowo wiele – wiedzą o tym prezesi największych giełdowych gigantów, którzy wiedzą jak łatwo zdobyć na giełdzie technologie, innowacje oraz środki finansowe na dalsze działania. Jednocześnie największe firmy notowane na giełdzie mogą chwalić się obrotami na poziomie setek miliardów rocznie, dzięki czemu ich wartość dla akcjonariuszy jest nie do przecenienia. Akcjonariusze to na wielkich giełdach ludzie nie tylko z grubymi portfelami, ale przede wszystkim z udziałami w innych firmach, często pokrewnych technologicznie, gotowi do dzielenia się własnymi kontaktami na rzecz rozwoju innych firm. Obecność wpływowych biznesmenów w zarządzie to klucz do sukcesu.

Wielkie giełdowe spółki

Dzisiaj coraz więcej decyduje się na giełdach i chociaż korporacje, instytucje finansowe i całe państwa próbują wpływać na notowania własnych firm, czołowych narodowych spółek i walut, ostatecznie nikt nie ma wpływu na notowania otwarcia i zamknięcia giełd. Oczywiście istnieje wiele sposobów wpływania na rynki, czego w ostatnim czasie najlepszym dowodem było powstanie bardzo niebezpiecznej i kolosalnej w swych rozmiarach bańki spekulacyjnej na amerykańskim rynku kredytów hipotecznych. Lata doświadczeń zdobytych na rynkach nie wpływają na całkowicie racjonalne osądy i nie jest zagwarantowane, że osoby obserwujące rynki od dekad będą dobrze inwestować swoje środki. Tak samo jak nie jest możliwe, aby każdy profesor i wykładowca ekonomii czy finansów na świecie idealnie odczytywał wszystkie znaki giełdy i lokował własne środki wyłącznie w złote firmy. Umiejętność poruszania się po skomplikowanym świecie giełdowych graczy wymaga mieszanki doświadczenia, wiedzy, obserwacji i odrobiny szczęścia. Jednocześnie widać, że kraje pełne indywidualnych inwestorów są znacznie bardziej rozwinięte w swojej ekonomicznej otwartości. Obywatele chętnie zamiast chować pieniądze do przysłowiowej skarpety, inwestują je w firmy, najlepiej narodowe. W ten sposób przyczyniając się do potężnego wzrostu wartości własnej gospodarki.

Tworzenie nowoczesnej marki

Nowoczesne korporacje doskonale nadążają za zmieniającymi się warunkami rynkowej gry. Doskonale dostosowały się one do wymagań giełdy, która dyktuje warunki każdemu. Mimo że z jednej strony nie ma nic bardziej racjonalnego w kapitalistycznym systemie niż giełda papierów wartościowych, trudno jednocześnie o układ bardziej przepełniony nieprzewidzianymi reakcjami. Chociaż w teorii firmy najwyżej wyceniane na giełdzie powinny być najbardziej wartościowe, w rzeczywistości często firmy notowane najwyżej w rzeczywistości nie mają żadnych środków na własnych kontach a wysoką pozycję wśród inwestorów zawdzięczają tylko i wyłącznie marce i jej rozpoznawalności. Inne firmy z kolei posiadają setki patentów, laboratoria pełne innowacyjnych technologii i zaawansowanych naukowców zdolnych do wykorzystywania tego sprzętu a jednak nie są w stanie przekonać do siebie inwestorów, przez co nie zdobywają środków niezbędnych dzisiaj do rywalizacji na rynku. Na giełdzie nie brakuje bowiem graczy, którzy mogą odnieść liczne korzyści na obniżeniu drastycznym notowań jednych firm i chętnie doprowadzają je do ruiny, bez względu na jakiekolwiek inne okoliczności. Nie brakuje i zachowania całkiem innego, polegającego na spekulowaniu wartością firm i całego sektora, poprzez pompowanie w nie środków bez realnego pokrycia w wartości spółki.

Obecność na giełdowym parkiecie

Obecność firmy na giełdzie to wielka nobilitacja i w większości przypadków po debiucie giełdowym na zarządzających firmą spada wiele ciekawych propozycji, otwierają się całkowicie nowe możliwości. Oczywistym jest, że po wejściu na giełdę korporacja nagle zyskuje wiele pieniędzy na dalsze innowacje i poprawianie własnego działania, zdobywanie rynków. Jednocześnie najróżniejsze regulatory rynku wpływają pozytywnie na zmiany prawne w organizacji, stawiają wysokie wymagania co do zarządzania oraz księgowości. W ten sposób nawet leniwi menadżerowie i niezbyt postępowi prezesi muszą pilnować własnych poczynań i dbać o odpowiedni poziom zaawansowania własnej firmy. W przypadku wielu firm bardziej zaawansowanych technologicznie, jak chociażby te z rynku IT, gra na giełdzie staje się coraz częściej sposobem eliminowania własnej konkurencji jak i przejmowania patentów i technologii wyprodukowanych przez innych. Często zamiast płacić przez lata licencje innym wytwórcom, warto jest przejąć całą ich firmę i wykorzystywać ją dalej do podnoszenia jakości własnych produktów. Giełda umożliwia wiele różnych sposobów grania i planowania strategicznego rozwoju firmy, dlatego na giełdzie spotyka się przede wszystkim inwestorów z wielkim zamiłowaniem do interesów, wielkich wpływów oraz odrobiny ryzyka.

Wielki giełdowy sukces

Większość współczesnych firm po latach budowania swojej rynkowej pozycji dochodzi do miejsca, w którym można pokusić się o giełdowy debiut. Wejście na giełdę papierów wartościowych z własną spółką to kolosalny krok w przyszłość i najszybszy sposób na pozyskanie nie tylko bardzo ważnych miliardów na dalszy rozwój, ale także najszybsza droga do ważnych strategicznych inwestorów, którzy wspierają biznes swoim doświadczeniem albo technologiami czy pieniędzmi – często wszystkim tym jednocześnie. Są też kraje, które jak USA, wymagają od większych firm obecności na giełdzie, albowiem giełdy w cywilizowanych demokratycznych systemach nakładają na uczestników gry wyjątkowo wysokie wymagania formalne. Sprostanie im nie jest łatwe, ale jednocześnie przestrzeganie tych surowych wytycznych różnych regulatorów pozwala na trzymanie organizacji w ryzach i na odpowiednim poziomie. Niestety nawet największe starania utrzymania organizacji w porządku są na nic, jeśli na giełdzie aktywnie działają różne fundusze i indywidualni spekulanci, którzy zarabiają przede wszystkim na nieuzasadnionym zawyżaniu wartości spółek, w które zamierzają zainwestować. Wtedy trudno decydować o kursie akcji jakiejkolwiek firmy – nawet własnej. Jeśli ktoś zamierza zarobić na notowaniach nierentownej korporacji, jest w stanie to zrobić wbrew regulacjom.

Sukces tylko na giełdzie

W dzisiejszej rzeczywistości giełdy wpływają na to, w jakim stopniu zadłużone są kraje i instytucje finansowe, jakie reformy podejmują politycy. Wpływ korporacji finansowych i giełdowych inwestorów na notowania najróżniejszych firm jest nie do ocenienia. Większość baniek spekulacyjnych powstało mimo licznych prób zapobieżenia tego typu działaniom. Niestety giełda przynosi zyski wszystkim tym, którzy grają, nawet jeśli firma chwilowo wypromowana za kilka lat stanie się bezużytecznym dłużnikiem. Umiejętnie sprzedający i kupujący udziały gracze potrafią przejąć firm upadające, gdy te warte są najmniej, by odsprzedać je po odbiciu się od dna. Inni gracze wybierają nieetyczną drogę, polegającą na masowym inwestowaniu w dany sektor przez wszystkich – w ten sposób firmy i korporacje niewarte miliardów, właśnie na tyle zostają wycenione. To pozwala wszystkim udziałowcom zanotować chwilowe zyski, wypłacić sobie dywidendy i następnie sprzedać udziały, gdy te będą warte najwięcej. Z czasem rynki orientują się jak bezwartościowe jest konkretne dobro i dochodzi do bardzo brutalnej w skutkach redukcji, która niestety nie uderza w prowodyrów całej sytuacji, a przeważnie w niewinnych ludzi jak pracownicy danej firmy. Mimo swoich oczywistych wad, giełda nadal wydaje się być jedynym racjonalnym systemem dla kapitalizmu.

Kto korzysta z usług agencji pracy

Jeszcze w czasach PRL-u nie było w naszym kraju potrzeby tworzenia specjalnych instytucji czy firm, które zajmowałyby się pośrednictwem w poszukiwaniu pracy – osoba, która poszukiwała pracy, udawała się do kilku firm i znalezienie pracy nie stanowiło dla większości z nas problemu. Potem, w czasach już III Rzeczypospolitej pojawił się problem bezrobocia, a więc zjawiska nieznanego przedtem – w tym okresie czasu powstały urzędy pracy w powiatach, coraz więcej zaczęło tez powstawać agencji pracy. Te ostatnie coraz częściej zastępują urzędy pracy, które są coraz mniej wydolne – jak wskazują najnowsze badania, większość bezrobotnych znajduje zatrudnienie nie za pośrednictwem urzędów pracy, lecz w inny sposób, w tym również poprzez zgłaszanie się do agencji pracy lub też poprzez rekrutacje prowadzone przez te agencje. W Polsce coraz częstsze są tego rodzaju sytuacje, że zwłaszcza większe firmy nie zajmują się same rekrutacją nowych pracowników, lecz zlecają te czynności wykwalifikowanym agencjom pracy, na podstawie oczywiście porozumienia, gdzie ustalone jest wynagrodzenie dla agencji za znalezienie określonej ilości pracowników. Agencje, oczywiście te rzetelne, robią to profesjonalnie, bezstronnie, kierując się tylko przesłankami czysto merytorycznymi. Mniejsze firmy raczej nie zlecają agencjom zatrudnienia poszukiwania pracowników, robią to szefowie lub managerowie tych firm samodzielnie. Coraz więcej osób, poszukujących pracy, zgłasza swoja gotowość podjęcia pracy właśnie w agencjach pracy tymczasowej, w nadziei na pracę nawet dorywczą.

This theme is designed by